Zwalczamy rutynę w związku #1 – Miejsca z przeszłości
Długotrwały związek dwojga osób. Bliskość, namiętność, miłość… rutyna. Pojawiająca się po paru(nastu) latach rutyna. Mijanie się w domu, rozmowy oparte o „podaj pomidora” i ewentualnie „a dziś u mnie w pracy”. Związek schnie. Nie, nie znaczy to, że upadnie. Przywykliście do siebie. Jest wam ze sobą dobrze, tyle tylko, że to przyzwyczajenie i to „dobrze” jest okupione straszną rutyną. Czy można z nią walczyć? Moim zdaniem – nawet trzeba!
Zmiany, zmiany
Jak widzicie blog zmienił wygląd. Jeszcze nie wiem czy jest to wygląd docelowy (aktualna skórka, choć podoba mi się bardzo, jest dość „ciężka), bo strona wyraźnie zwolniła (możliwe, że działanie mojego internetu dziś, spowalnia ją jeszcze bardziej). Tak czy tak – póki co, przynajmniej do weekendu zostanie tak jak jest.
Dziewięć zaleceń terapii Gestalt.
Nie, tym razem nie będę – jeszcze? – pisał o terapii Gestalt. Tym razem wstawię tylko „Dziewięć zaleceń terapii Gestalt” które od dość dawna krążą po sieci. Warte przeczytania i zastanowienia się. I zastosowania.
Powody uprawiania seksu.
„Bo to co nas podnieca to się nazywa…” w piosence było „kasa”. Ale też seks. Seks jest fajny, przyjemny, lubiany i generalnie pozytywny. Więc go uprawiamy. Jako gatunek oczywiście, bo są takie osobniki, które nie pamiętają już – mimo względnie młodego wieku – co to seks.
Czego najbardziej żałujemy w życiu?
Ludzie, których życie dobiega końca często analizują swoją przeszłość. Zastanawiają się nad swoim życiem, swoimi decyzjami. Przypominają sobie swoje marzenia, zastanawiają się dlaczego ich nie zrealizowali. Do jakich wniosków dochodzą?
Małżeństwo odbiera radość życia
No i wyszło szydło z worka. Już rozumiem dlaczego wszyscy wujkowie na weselach mówili do nas, jeszcze kawalerów „żeńcie się chłopaki, dlaczego macie mieć lepiej niż my?”. Mówili tak, bo widzieli różnicę pomiędzy radością życia. Oni, najczęściej kilkadziesiąt lat po ślubie i my – w większości parę lat przed. Mniejszość, choćby w mojej skromnej osobie ciągle jest parę lat przed. I nie zanosi się na zmiany! Ale wracając do tematu małżeństwa – naukowcy przebadali ponad osiemset osób (na przestrzeni sześciu lat), które stworzyły związki i zamieszkały z partnerem lub wzięły ślub. Badano zdrowie, dobrobyt, szczęście. Wyniki badania zdają się potwierdzać to co powie każdy pijany facet po czterdziestce: małżeństwo to nic dobrego.






